Użytkownik Hasło Pamiętaj mnie Zarejestruj się!
Z kraju : Eliminacje do MPwWK-PCM 2018-Wyniki.
dnia 2017-09-29 15:30:00

W dniach 21 -24 września 2017 roku odbył się V Kaliski Piknik Karpiowy Szałe 2017.
Na starcie stawiło się 17 drużyn z 18 zaplanowanych.
Czasami tak bywa, że życie płata nam figle i nie możemy korzystać z dobrodziejstw, jakie sobie zaplanowaliśmy.

 



Mimo zapowiadanych złych warunków atmosferycznych optymizm i uśmiech na twarzach nie opuszczał uczestników. „Szałe” zbiornik zaporowy słynie z chimeryczności a jego niespełna 170 hektarowa połać lustra wody potrafi namieszać w planach niejednemu wytrawnemu „karpiarzowi”.

Rejestracja zawodników, śniadanie w postaci gęstej grochówki z wkładką i oficjalne otwarcie z krótkim omówieniem zasad bezpieczeństwa i kilku najważniejszych punktów regulaminu.
Pierwsze koty za płoty ruszyły ekipy na wodę z zamiarem wytypowania najlepszych miejscówek. Oczywiście najlepszych dla siebie. Teoretycznie teren, jaki mieli do zdobycia zawodnicy oscylował na 100 hektarach powierzchni wody. To dość pokaźna powierzchnia.


Niektórzy nim ogarnęli się z sondowaniem, typowaniem i oznaczeniem łowiska doczekali się obiadu, który to codziennie otrzymywał każdy z uczestników. Tyle czasu zajęło poszukiwanie najcenniejszego miejsca.

Już przed zmierzchem pierwsza ekipa poczuła kontakt z rybą. Niestety lądowanie w przybrzeżnych trzcinach dało karpiowi szansę powrotu do macierzy bez fotorelacji mocząc przy tym łowcę.
A potem zapadła cisza.

Drugiego dnia a właściwie we wczesnych godzinach poranno-nocnych upragnione piii rozgłosiło wszem i wobec o konkretnym braniu.
Jest, maluch.


Ale cieszy i ważne, że klasyfikuje się do wagi. Sprytna szósteczka.

Co pewien czas to tu to tam odzywały się sygnalizatory dając nadzieję na klasyfikację medalową. Niestety rezultat tych radosnych pi pi pi nie przynosił trofeum, które można by „przedstawić” do wagi.
To tylko cztery kilo a jakże dziś przy tych warunkach pogodowych i wahaniu ciśnienia trudne do uzyskania.


Szkoda.
Czas mijał nieubłagalnie, co niektórych leszcze nie opuszczały innym zaś drapieżny Boleń zakłócał spokój w miejscówce do momentu, gdy łakomiąc się na kuleczkę wylądował w podbieraku.
Nadeszła ostatnia doba, „Dziubas” tradycyjnie gotuje rosół, dzieląc się swym specjałem z ekipami.


Chłopacy z piętnastki bawiąc się w „Makłowicza” ugotowali zupę grzybową a właściwie „prawdziwkową”, której to aromat roznosił się na przestrzeni kilkuset metrów.




Zabawa na sto dwa, tylko do szczęścia brak wymarzonych brań.
Już niejednokrotnie „Szałe” pokazuje swoje chimery. Z doświadczenia wiemy, że zbiornik ten płaci albo na fart albo na przeczekanie. Coś w tym jest.



Wracamy do relacji. Pokrzywnicka chimera nie dała się okiełznać. Wielu witającym się z gąską pokazała przysłowiową figę z makiem. Jedyny team, który przedstawił rybę do wagi to Damian Liber i Andrzej Grygorowicz z Zabrzańskiego Team-u Karpiowego.



Tym Panom należą się gratulacje. No, należą im się jeszcze małe „baty”, ponieważ dwie ładniejsze rybki spięli tuż, tuż pod nóżkami. Dla nich podium, dla nich fanfary.

Jak widać „spinka” zdarza się nawet takim zawodnikom jak Andrzej, który uczestniczył w niejednej potężnej imprezie, jaką jest WCC.
Należy dodać, iż każdy z uczestników, który nie miał szczęścia w tej rozgrywce otrzymał nagrodę pocieszenia. To tak na otarcie łez.



Podsumowując chciałbym szczególnie podziękować wszystkim uczestnikom pikniku, bo tak naprawdę to oni są najliczniejszą grupą wspierającą te rozgrywki.
Szczere i serdeczne dziękuję.
Oczywiście należą się podziękowania dla osób i instytucji mocno wspierających nasz już Piąty Kaliski Piknik Karpiowy a mianowicie:



EKSPERT SKLEP ANDRZEJ CHLASTA
FANTAZY BAITS HUBERT PILSZAK
KAL-PACK WOJCIECH RATAJCZYK
BOSMAN BAITS ADAM SZMITKOWSKI
ŁOWISKO SAMSIECZNO MARCIN DEJK
ŁOWISKO CHWAŁOWICE DAGMARA KRASUSKA
SKLEP ZACZEP EWA I MACIEJ HERBICH
RAFMIX
URZĄD MIASTA OPATÓWEK
URZĄD MIASTA KALISZ
PZW ZARZĄD KOŁA KALISZ MIASTO
ZARZĄD OKRĘGU PZW W KALISZU


„Jeżeli siły starczy, pomysł jest to wkrótce znowu się spotkamy, bo takie rywalizacje to super fajna rzecz”


„Czekam na tę jedną chwilę serce jak szalone bije….. „

Piotr Szymkowiak vel Kuna







 

 

 

Wersja do wydrukowania Powiadom znajomego o tej wiadomości Utwórz dokument .pdf z tego artykułu
Komentarze są własnością ich autorów. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.