Polska Federacja
Wędkarstwa Karpiowego

PFWK

patronite
Puchar Szmaragdowego – Lazurowego Stawu 2026

Puchar Szmaragdowego – Lazurowego Stawu 2026

Dokładnie dziś wystartowało  z najbardziej wyczekiwanych imprez tego sezonu n łowiskach „Federacyjneych” –  Puchar Szmaragdowego i Lazurowego Stawu 2026 pod patronatem Polskiej Federacji Wędkarstwa Karpiowego (PFWK)!

Przez najbliższe pięć dni (15–19 lipca) dwa sąsiadujące ze sobą, niezwykle wymagające zbiorniki staną się areną zaciętej rywalizacji. To nie są zwykłe zawody gdzie poza zwycięstwem nie dzieje się NIC.  Stawka jest ogromna, ponieważ ekipy walczą tutaj o upragnione eliminacje do Polish Carp Masters (PCM)!

Kto tym razem idealnie wstrzeli się w potrzeby naszych miluśińskich ??? ? Czy kluczem do sukcesu okaże się precyzyjne wywożenie, czy może drobna, punktowa taktyka z rzutu? Prognozy pogody zapowiadają prawdziwie karpiową aurę, która sponiewierała nas podczas rozpoczęcie imprezy, więc możemy spodziewać się emocji do ostatnich minut i pięknych, dwucyfrowych ryb na matach – defacto juz to sie wydarzyło 😉

Trzymamy kciuki za wszystkie ekipy! Niech żyłka trzeszczy, a sygnalizatory grają najpiękniejszą melodię! 🏆

a jak było o poranku ???

„To nie są zawody dla mięczaków” – czyli jak natura postanowiła sprawdzić naszą determinację już na samym starcie!

Za nami oficjalne rozpoczęcie Pucharu Szmaragdowego i Lazurowego Stawu 2026, ale zamiast spokojnego pikniku dostaliśmy… prawdziwy rollercoaster!

Pogoda postanowiła rozdać własne karty i to jeszcze przed pierwszym zarzuceniem zestawów. Solidna ulewa błyskawicznie zweryfikowała nasze plany, a jedynym słusznym kierunkiem okazała się szybka ewakuacja pod wiatę.

Wszyscy uczestnicy zgodnie podkreślają jedno: takiego otwarcia zawodów nie widział tu nikt od dawna.

Co najlepsze, potwierdza to nawet nasza ekipa medialna. A mówimy o ludziach, którzy na liczniku mają ponad 100 obsłużonych imprez w całej Polsce! Jeśli tacy wyjadacze kręcą z niedowierzaniem głowami i mówią, że „było grubo”, to wiedzcie, że naprawdę nie było miękkiej gry.

Było ciężko? Było cholernie ciężko.

Czy to marudzenie? Skądże! Przyjmijmy to za absolutny, bezdyskusyjny pewnik, a wszelkie próby podważania tego faktu z góry uznajemy za czystą zawiść i zazdrość! 😉

No dobra zrobiliśmy to w strugach deszczu na otwartym placu !!!!!

Narzekacie ??? naprawdę ??? …… powiedzcie „mu”o tym za 14 lat 😉

Wędrówkę po łowisku kontynuujemy w obliczu wielu fascynujących spotkań, które przed laty stanowiły podwaliny pod ówczesny, wysoki poziom rywalizacji, mającej w tle braterstwo i przyjaźń. ( wędki z 10 letnim stażem na arenach karpiowej Polski

a by było mało spotykamy jdnego z solidniejszych zawodników w karpiowej polsce – Adrian Sikora – …………… słowa są niepotrzebne.

Pierwsza doba również mocno rozdaje karty, ale od początku wierzyliśmy, że wydarzy się coś niesamowitego. Mieliśmy nadzieję, że ktoś położy na macie tych legendarnych mieszkańców naszych łowisk, którzy są motywacją do wyjazdów dla wielu członków naszego stowarzyszenia. To właśnie te ryby,  oraz nasze wspólne działania, sprawiają, że widząc tak wspaniałe zasoby, wielu z Was decyduje się wstąpić w nasze szeregi.

Na razie odłożymy na bok emocje towarzyszące temu stanowisku oraz setki zakulisowych spraw, które mogłyby nakręcać (lub wręcz demotywować) do pracy z kamerą.

Bo to, co wydarzyło się na stanowisku nr 10… 🤫

Napisać, że to kosmos, to jak nic nie powiedzieć. Po tylu latach obserwacji wody i setkach zaliczonych imprez, to co tam się stało, pozostanie w naszej pamięci po życia kres. Po karpiowego życia kres!

Po drodze spotykamy tych, którzy siłę naszego sponsora naviBOAT musieli poznać po wielu nieuzasadnionych, przedrealizacyjnych obawach, tylko po to, by…………….

na dźwięk sygnalizatora błyskawicznie wracać do kolejnej ryby życia na stanowisko nr 10…

Kto ma wyczucie i ociąga się przed powrotem? Kto, no kto? 😉 Elredaktore ma nosa………….

JAk myślicie co obrazują te zdjęcia ???

TAK !!!!!!!!!! to są ukryte łzy radości !!!!

Ot 24+ ////////////////

Co nie zmienia faktu, iż na łowisku panują wielkie nadzieje. Każdy, kto zjadł zęby na kręceniu tysięcy przyponów dla braci, ojców i samych siebie w czasach przedkarpiowych, doskonale wie, że przed każdym uczestnikiem tych zawodów otwierają się wielkie szanse, by w finale…

Powalczyć o to, co na tafli wody bielą łabędzią się mieni!

A tutaj taka mała opowieść… 📖

Kto nauczył obecnego lidera „chwytać karpie”? I kto na tę chwilę przerósł mistrza?

Panowie, powinniście być z siebie niesamowicie dumni, co chyba najlepiej obrazuje to zdjęcie! Piękna historia pisana nad wodą.

Konkurencja ze stanowisk przyległych w linii brzegowej zawołała nas właśnie do ryby, która jasno pokazuje jedno: liderom łatwo tutaj nie będzie! A nazwa „SPINA” to w tym przypadku tylko poetycki polot, niemający absolutnie nic wspólnego ze stanem faktycznym. 💪🔥

KKKS – Klub Karpiowy SPOiA… Czyżby tym razem obyło się bez tak zwanej „karpiowej spinki”? Zobaczymy! Czas pokaże, ale walka na żyletki trwa!

I co na ko =niec tej sesji ??
Ci zwdnicy potrafiący przez wiele lat obskoczyć dzissiątki imprez z kilkunastoma imprezami w jenym sezonoe pokazują jak wiele trzeba mieć szczescia w wielu czynnikach i jak nie jest łatwo być na finale , na którym byli ale pokazują, ze wiele pokory i szacunku do innych mieć potrzeba

Wieczorny meldunek: Cdn…

A co dalej?

Dalej… dzieje się naprawdę sporo! Ale tym wszystkim zajmiemy się dla Was już jutro rano. Wybaczcie, ale czas na chwilę oddechu przed kolejną dawką emocji! 😉

Śpijcie dobrze, ładujcie baterie i pilnujcie sygnalizatorów. Słyszymy się o świcie!

WYNIKI

https://pfwk.pl/zawody/puchar-szmaragdowego-lazurowego-stawu-2026/

 

Udostępnij: