Czy to zdjęcie to czysty przypadek? Bynajmniej. Poranny spacer wzdłuż brzegu tylko potwierdza, że ta fotka jest aż nazbyt zasadna. Miejscówki wyglądają wręcz idealnie, wszystko przygotowane jak z najlepszego, wędkarskiego podręcznika. Problem w tym, że ryby najwyraźniej nie zamierzają go czytać.
Głosu nie mają, edukować się nie chcą i za nic mają nasze elitarne założenia taktyczne. No bo przecież – powiedzmy to sobie szczerze – MY SIĘ ZNAMY na tej robocie jak mało kto! Skoro więc wszystko zrobiliśmy podręcznikowo, to ja się pytam: O CO KAMAN?! Dlaczego woda milczy?

Konsekwencja? Na tym stanowisku przyniosła w końcu upragniony sukces! Choć ta konkretna ryba, w porównaniu do wagowych wyników na innych stanowiskach, realizuje nasz plan dopiero w 30%. Wiemy jednak, że wydarzyło się coś, co otwiera przed ekipą ze stanowiska nr 21 zupełnie nowe możliwości, więc… może być naprawdę ciekawie. A na razie? Ciszaaaaaaaaaaaaaaaaa medialna 😉 Nic nie mówimy!


Piękny lampas. Wiemy, iż gospodarze wody podchodza do zarybień bardzo selektywnie więc takie cukierki we wodzie rzadkoscią nie są. Wyobrażacie sobie taka rybę w okolicach 25kg ???

A co na to przyjaciel człowieka ??? JASNE !!!!!!!

Przyczajony Tygrys TEAM!!! Te chłopaki doskonale wiedzą, jak zafundować rywalom zawał serca w ostatnich godzinach rywalizacji. To specjaliści od zadań specjalnych – niejedną grubą imprezę wygrali już rzutem na taśmę, odwracając losy tabeli w ostatnim kwadransie.
I żeby uciąć wszelkie spekulacje po wczorajszej konsternacji, oficjalnie dopowiadamy: TAK, oni doskonale wiedzą, czym pachnie wielka woda. Byli razem na finale Mistrzostw Polski i to dwa razy w ciągu ostatnich lat! Gra idzie o najwyższą stawkę, a oni dopiero wrzucają wyższy bieg….

Czy nie zapowiadaliśmy ??? Wczoraj prezes napisał pierwsze 3 litery imienia łowcy a dziś dokonczył . Ryba do wagi 😉

Kolejne stanowisko punktuje !!!!

Tutaj naprawdę kipi sportowa złość. Wielka ryba stracona na samym starcie, odciąganie ryb, z których kilka było poniżej wagi, i to cholerne poczucie niespełnienia, gdy dopiero w ostatniej dobie zawodów pojawiają się pierwsze, WYMODLONE punkty…
A teraz mała PRYWATA: El………… Z Grzesiem znamy się z sieci od nastu lat, a tutaj zobaczyliśmy się na żywo po raz pierwszy. Wspaniałe spotkanie – NAPRAWDĘ!!! a co najwazniejsze przywiózł ze ssoba naprawdę wspaniałych ” bylych przyjaciół którzy wspólnie podejmują DECYZJĘ 😛 „

Kolorowy zawrót głowy 😉

Coś Wam powiem. Coś osobistego, bo jestem po prostu zauroczony. Czy tylko osoby nieprzesiąknięte złem tego środowiska i nieobcujące z nim na co dzień mają w sobie taką pozytywną aurę?
To ekipa bez dużego bagażu doświadczeń, choć już z fajnymi sportowymi wynikami. Nie przesiąkli tą całą otoczką i potrafią naprawdę cieszyć się tym wszystkim – wierzyć w to, co robią, i dawać jednym uśmiechem mnóstwo radości z pracy, którą dla nich wykonujemy.
Będziemy się Wam bacznie przyglądać na Nieliszu, bo kwalifikację już mają! Mam ogromną nadzieję, że nie zgaśnie w Was ten słoneczny uśmiech.

A sport ??? Prosze bardzo jest i sport.

A teraz proszę – wszyscy się przyznają, ile godzin w tym tygodniu przyglądali się tym magicznym urządzeniom, hangerami i swingerami zwanymi? 😉
Ile razy oczekiwaliście, że w końcu się obudzą – czasami po raz kolejny, ale tym razem ciut treściwiej? Pamiętajmy, że do zagospodarowania są jeszcze o wiele większe cyfry w magicznym, łowiskowym EXCELU!

Wiele ryb przerzuconych, dziesiątki spiętych metrów żyłki i cała masa aptekarskich różnic rzędu 200 gramów, które decydują o być albo nie być w tabeli. Ale koniec końców, na mecie i tak nie liczą się emocje ani to, co „mogło być”. Najważniejszy, ostateczny i bezlitosny jest tylko wynik końcowy na białej karcie zawodniczo-sędziowskiej. To tam ważą się losy i to tam zapisuje się historia tych zawodów.

Kolejna nie do wagi ……………..

A tutaj proszę Państwa… obecny, oficjalny BIG FISH IMPREZY! 😉 Piękna sztuka, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Pytanie brzmi: ATAKUJEMY TEN WYNIK?!
Emocje właśnie sięgają zenitu, bo pamiętajcie……od tej minuty oficjalna tabela zostaje zamrożona aż do rana. Wszystkie karty będą odkrywane w absolutnej ciemności, a o tym, co naprawdę działo się w nocy, dowiemy się dopiero o świcie. To będzie długa i bezsenna noc… DO BOJU

https://pfwk.pl/zawody/wielkopolskie-eliminacje-do-mpwwk-pcm-2026/